Zaczęło się od jednego poranku
Marcin, CEO startupu fintech z Warszawy, budził się o 6:00, ale tracił pierwsze 90 minut na scrollowanie, parzenie trzeciej kawy i „rozgrzewanie się".
Po miesiącu testowania systemu punktów zdefiniował: pobudka + jogging + cold shower do 7:00 = 50 pkt.
Nagroda za 300 pkt? Weekend w górach bez telefonu.
Po 6 tygodniach jego poranki stały się automatyczne. Nie myślał już, czy ma ochotę. Po prostu działał.